Google Analytics został w krótkim czasie uznany za niezgodny z prawem przez dwie komisje ochrony danych. W obu przypadkach przekazywanie danych do USA było spowodowane przez narzędzie śledzące. Artykuł pokazuje, że istnieją dobre alternatywy, które są zgodne z prawem. Nawet monitoring konwersji może odbywać się bez Google Analytics.
Wprowadzenie
Organizm ochrony danych z Austrii przeprowadził na skutek skargi od organizacji ochrony danych noyb badanie sprawy i stwierdził, że brakowało zgody na użycie Google Analytics. Konkretnie chodziło o zgodę na podstawie art. 49 ust. 1b RODO.
Francuska komisja ochrony danych CNIL doszła do podobnego wniosku, ale zdaniem mnie posunęła się jeszcze dalej. CNIL argumentowała, że Google Analytics nie jest użyteczna w Unii Europejskiej, ponieważ Google nie podejmuje wystarczających kroków, aby chronić dane obywateli europejskich przed dostępem amerykańskich służb wywiadowczych.
Holendy również ogłosiły, że będą wydawać decyzję w sprawie Google Analytics. Nie trzeba być mediumem, aby przypuszczać, że z tego nie wyniknie nic dobrego. Ogólnie mówiąc od dawna wiem to: Google Analytics może (najwyżej) być używany w sposób prawny po uzyskaniu zgody. Wyjątkiem jest monitoring serwerowy.
Postanowienia władz nie oznaczają automatycznego zakazu. Jednak mają pewną istotność. Sądy mogą się przy tym orientować.
Dodatkowo zgadza się to: Google Analytics przetwarza wszystkie dane związane z analizą zawsze w USA, jak sam Google musiał przyznać. Akt Cloud oraz inne amerykańskie ustawy (np. EO12333, FISA 702) dają amerykańskim organom szerokie uprawnienia, które nie są zgodne z DSGVO.
Zakaz w sensie prawnym is prawdopodobnie tylko wtedy, gdy naruszenie konkurencji zostało skutecznie zablokowane przez oświadczenie o zaprzestaniu; w takim przypadku zakaz dotyczyłby jedynie uczestnika rynku. Podobnie byłoby to, jeśli urząd wydał decyzję przeciwko uczestnikowi rynku. Albo, jeśli BGH lub EUGH wydali orzeczenie w takim kierunku i było ono całkowicie konkretne i dotyczyło innych przypadków. Co chcę powiedzieć:Ryzyko* zaangażowania się jest znacznie większe, jeśli używa się Google Analytics.
Dla większości administratorów stron internetowych Google Analytics ma dokładnie zera wartości.
Moja niewykazana teza. Zamiast od korzyści granicznej można nawet mówić o korzyściach.
Jestem pewny z doświadczenia: większość operatorów stron internetowych niemieckich nie potrzebuje Google Analytics w ogóle. Wiele by nie straciło, jeśli nawet nie miały licznika odwiedzających na swojej stronie. Ale nawet korzyści zwiększone, które Google Analytics ma według siebie w porównaniu do innych narzędzi analitycznych, są głównie równe zero. Ta korzyść zwiększona nazywa się również granica korzyści.
Ktoś musi wiedzieć ile odwiedziło swoją stronę internetową, dla takich osób przedstawiam poniżej kilka możliwości zgodnych z prawem ochrony danych osobowych. Nie tylko liczenie odwiedzających jest możliwe. Można nawet generować i analizować szczegółowe statystyki w sposób zgodny z prawem. Te szczegóły potrzebują praktycznie nikogo. Ale sugerują, że można wszystko otrzymać, czego się chce. Tak więc można uniknąć dyskusji z ludźmi, którzy chcą wszystko mierzyć, pomimo tego, że nie generuje to więcej obrotów.
Jeśli nie wystarczy to, co już zostało powiedziane, to również Conversion Tracking jest możliwe bez Google Analytics. Może być dla kogoś trudno wyobrazić sobie życie bez Google, ale takie życie jest możliwe. Dotyczy to także przypadku, gdy Marketing online ma pierwszeństwo. Nawet Smartphone działa, nie wysyłając danych do Google.
Analiza odwiedzających strony internetowej
Uproszczając mówię tutaj o liczeniu odwiedzających. Jak pokажę wkrótce, te wymienione narzędzia analityczne wykonują znacznie więcej niż to. Jestem pewny: większość z what nie potrzebuje takich informacji. Nie mówiąc już o jeszcze bardziej obszernych statystykach, które dostarcza Google Analytics.
Poniższe rekomendacje dotyczące narzędzi analitycznych mogę szczególnie zaoferować:
- Piwik
- Trackboxx
- Statystyki WP dla WordPressu
- Analizator plików logowych (tutaj ograniczę się do dowolnego przykładu. Znajdziecie pewnie więcej przykładów w wyszukiwarce)
Pierwsze dwa wymienione narzędzia znam dosyć dobrze. Od Trackboxx wiem, że dostawca bardzo dużo wagi przykłada do ochrony danych osobowych. Nawet fingerprinting zostało tak zaprojektowane, aby było zgodne z TTDSG.
Piwik
Matomo powinien być zainstalowany lokalnie. Firma lokalna oznacza, że usługa działa na własnym serwerze, najlepiej na tym samym, na którym działa strona internetowa. Matomo wtedy nie wysyła danych do osób trzecich. Inaczej jest z usługą chmurową od Matomo. Ta działa na serwerze dostawcy usługi Matomo. Jest to prawne możliwości, ale wymaga odpowiedniego umowy, takiej jak DPA.
Powinna być również dostosowana konfiguracja Matomo tak, aby nie używały się plików cookie. Szczegóły można znaleźć w moim artykule o Matomo. Matomo może być łatwo zintegrowany z WordPress za pomocą pluginu. Wersja podstawowa jest bezpłatna i nie brakuje istotnych funkcji.
Trackboxx
Trackboxx jest narzędziem analitycznym jednego niemieckiego dostawcy. W przeciwieństwie do Matomo, Trackboxx jest płatne. Jednak za to narzędzie wygląda na bardziej łatwe w obsłudze i oferuje odpowiedni wsparcie. Zgodnie z moim zrozumieniem, Trackboxx zostało zaprojektowane tak, aby być łatwym do obsługi i może ma tu przewagę nad Matomo. Jak pokazuje panel sterowania, jest naprawdę możliwe, aby uzyskać z Trackboxx głęboki wgląd w odwiedzających stronę internetową.

Pulpit Trackboxx-Dashboard pokazuje wszystkie istotne informacje. Grafik przedstawia przebieg odwiedzin. Ktoś, kto chce wiedzieć, które strony i wpisy są najbardziej popularne, musi tylko przewijać się w dół pulpitu.

Lista referer pokazuje źródło wejść. Jak widać na zdjęciu, (niestety) Google jest nadal największym dostawcą ruchu. Mam nadzieję, że się to zmieni. Czy już przeszliście do wyszukiwarki DuckDuckGo, Ecosia lub innej ochroniącej prywatność?
Doskonałym celem Trackboxx jest wyświetlanie słów kluczowych, za pomocą których odwiedzający dostępują do Twojej strony poprzez wyszukiwanie.

Z tym wiedzą można jeszcze lepiej dostosować swoją stronę internetową pod kątem treści. Dobre słowa kluczowe można dalej optymalizować, a złe odpowiednio poprawić, jeśli wydaje się to opłacalne.
WP Statistics
WP Statistics jest pluginem WordPressa. Aby uniknąć pomyłek: Inny narzędzie o podobnej nazwie to WP-Stats. Istnieje również narzędzie o nazwie WordPress Stats. Są to inne usługi, które nawet pod kątem ochrony danych są krytycznie oceniane. Oto WP Statistics. Plugin jest dostępny za darmo i oferuje wszystko, czego potrzebuje się. Rozszerzona konfiguracja umożliwia wyłączenie plików cookies i łagodne traktowanie adresów IP. Istnieje również możliwość wysyłania raportu pocztą e-mail, jeśli jest to życzone.
Statystyki są wyświetlane bezpośrednio w panelu WordPressa.

Pod głównym punktem menu Statystyki (w panelu sterowania WordPress) ukryte są jeszcze więcej statystyk. W tym m.in. Top 10 stron wraz z ogólną liczbą odwiedzin, Top 10 przeglądarek, które używają użytkownicy oraz linki odniesienia ze strony wyszukiwarek. W sumie to, jak myślę, bardzo przydatny serwis dla stron WordPress.
Statystyki AW
Inna metoda analizowania odwiedzających witryn internetowych jest badanie plików serwerowych. Najłatwiejszym sposobem jest użycie tzw. analityków plików logowych. Przykładem tego rodzaju narzędzia jest AWStats. AWStats jest oprogramowaniem open source i może być łatwo dostosowane do własnych potrzeb.
Plik logu serwera nazywa się również plikiem protokołowym. Ta plik zawiera informacje o dostępie do strony internetowej na poziomie sieciowym. Dzięki temu można liczyć odwiedzających.
Statystyki z AWStats są raczej technicznie ujęte. Nie trzeba być jednak matematykiem, aby móc je przeczytać.

Uwzględnijcie jednak fakt, że w swoich logach serwerowych nie powinna być bezpardonowa protokół rekordów pełnych adresów IP. Ponieważ to jest według aktualnej wiedzy prawnie nielegalne. Jeśli macie inny pogląd, to zobaczcie link i przeczytajcie moją notkę na ten temat!
Najważniejsze narzędzie analityczne
Na mojej stronie internetowej działa mój własny narzędzie analityczne do liczenia odwiedzających i pomiaru konwersji. Nie używa ono plików cookie i nie dotyka się również innych urządzeń użytkownika. Zamiast tego wykorzystuje parametry URL, które są dynamicznie dodawane.
Obecnie pracuję nad rozwiązaniem, które pozwala na ocenienie zebranych danych przy użyciu sztucznej inteligencji. Nowi odwiedzający mogą dzięki optymalizacji treści jeszcze lepiej konwertować się w klientów. Jest to szczególnie interesujące dla sklepów internetowych lub stron click-out affiliate. Ale także strony, które zbierają leady za pomocą formularza, mogą bardzo dobrze skorzystać z mojej rozwiązania.
Conversion Tracking
Podczas Conversion Trackingu próbuje się ustalić, czy kampania reklamowa była skuteczna. Przykładowo, można przeanalizować wyświetlane reklamy na platformie Google Ads (Google Reklamówka). Wymieniam tutaj tylko Google Analytics dlatego, że zostało ono zoptymalizowane do tego celu.
Często są wyświetlane różne wersje reklam. Reklamy są tak optymalizowane pod różne słowa kluczowe lub mają lekko odmienny język. Na przykład można spróbować ustalić, czy reklama działa lepiej, gdy adresat jest zwrócony do niego z „Pan/Pani” a nie „Ty”.
Przekonwertowanie następuje wtedy, gdy osiągnięto Cel minimalny, po tym jak użytkownik kliknął na reklamę. Nie trzeba dodatkowo mierzyć, ile razy została wyświetlona lub kliknięta reklama, ponieważ dla tego celu dostępne są raporty, które Google udostępnia klientom reklamowym.
Mają Państwo trzy ogłoszenia reklamowe, może chcieliby Państwo wiedzieć, które z nich wywołało największą sprzedaż. Inne cele, czyli konwersje, mogły być to subskrybowanie newslettera, zamówienie white paperu, wypełnienie formularza kontaktowego lub rejestracja na webinarium.
Aby określić, czy reklama spowodowała taką konwersję, nie jest oczywiście wymagane Google Analytics. Wystarczy bowiem umieścić każdą własną reklamę w sposób jednoznaczny do identyfikacji. To można zrobić za pomocą co najmniej trzech różnych mechanizmów:
- Każda reklama wywołuje inną stronę lądowania (tzn. inną URL na Twojej stronie internetowej).
- Każda reklama używa różnych parametrów lub wartości URL.
- Google Ads jest tak skonfigurowany, że gclid zostanie przekazany do Ciebie przy kliknięciu na reklamę (lub użyto parametru UTM).
Gclid_ jest identyfikatorem kliknięcia Google. Gclid jest przekazywany w postaci parametru URL. Google Analytics automatycznie łączy się z tym gclid. Jest to kuszące, ale niebezpieczne rozwiązanie, które narusza prywatność użytkowników. Można jednak w swoim koncie Google Ads aktywować tzw. Auto-Tagging. W ten sposób gclid jest automatycznie łączone z reklamą po kliknięciu na nią. Ustawienie to powinno być dostępne w ustawieniach konta Google Ads.
Z pomocą takich zwanych UTM-Parametrów można również wnioskować, która kampania lub grupa reklam do kliknięcia i odwiedzenia strony lądowania przyczyniła się. UTM to skrót od Urchin Tracking Module. Urchin był dawnym nazwą Google Analytics. Parametry UTM są niczym innym jak parametry URL, które są bezpośrednio wspierane przez Google Analytics. Zamiast Analytics można oczywiście przetwarzać parametry każdym innym narzędziem lub własnym skryptem.
Jeśli każda z reklam ma swoją stronę (URL), wynika z tego, jak często dana reklama spowodowała wejście na stronę. Aby odróżnić od bezpośredniego ruchu strony, który nastąpił po kliknięciu w reklamę, można ocenić źródło linku. Źródło linku nazywane jest również Odnośnik.
Zamiast korzystać z referrerów, można po prostu ustawić pewne parametry URL w reklamach, które nie są używane poza reklamami. W większości przypadków powinno to wystarczyć do rozpoznania źródła kliknięcia. Jeśli masz złych konkurentów, próby oszustwa mogą zafałszować statystyki.
Tak czy owak. Z pomocy wymienionych możliwości możesz z pewnością rozpoznać, która reklamka spowodowała wezwanie do jednej z Twoich stron. Teraz przy przeprowadzeniu konwertacji musi być protokolowane na Twoim systemie, że konwerstacja nastąpiła dzięki reklamce X. Dla tego trzeba śledzić drogę od kliknięcia reklamy do wykonania konwertacji. To możliwe za pomocą
- Ciasteczka
- Parametr URL-u
- Analiza odnośników
Ciasteczka nie są już taką dobrym pomysłem od § 25 TTDSG, od dnia 01.12.2021.
Parametry URL są dobrym sposobem na to, co nawet działa, jeśli strona Strona Lądowania dla reklam i strony, na której odbywa się konwersja, są dwoma różnym stronami.
Referrer-Auswertung jest przydatna, gdy strona lądowania jest miejscem, w którym odbywa się konwersja. Wydaje się sensowne przynajmniej rozważenie utworzenia wspólnej strony dla wejścia i konwersji. Takie podejście pozwala uniknąć oczekiwania użytkownika na przejście z strony lądowania do strony konwersji. Ponadto, takie podejście ułatwia śledzenie konwersji.
Ktoś, kto wydaje tysiące euro na reklamę w Google, powinien mieć kilkaset euro na prawidłowe śledzenie konwersji.
Niezależnie od tego, że przestrzeganie przepisów prawa nie zależy od rozważań finansowych.
Co mam powiedzieć? Aby zrobić konwersję bez Google Analytics potrzebujesz kogoś, kto potrafi programować. Może talentowany amatorem uda mu się to samemu zrobić, jeśli strona lądowania i strona konwersji są tą samą stroną. Kto prowadzi Google Ads, ma na pewno kilka tysięcy euro do dyspozycji. Bo kto rozpoczyna kampanię za 50 euro, może ją również pozostawić bez rozruchu. Tutaj można by się bardziej zagłębić. Google nie jest głupi. Pierwsze ogłoszenia reklamowe być może są przez Google wspierane, aby zwiększyć apetyt.
Czuję się bardzo przykro, musząc powiedzieć, że musisz wydać pieniądze, aby mierzyć konwersje w porządku. W istocie czuję się również nieco zadowolony z tego, co mówię. Bo wiadomo, żyjemy w bardzo skomplikowanym świecie. Mało kto daje coś za darmo. A jeśli coś jest za darmo, to najczęściej jest to złe lub niewyrobione lub nielegalne rozwiązanie. Kto wszystko sam może zrobić, ten pewnie potrafi również programować, ale także jeszcze umieścić podłogę w łazience, naprawić własny samochód, zbudować dom, sporządzić deklarację podatkową lub prowadzić proces sądowy. Pozostali powinni zaakceptować to, że dla pewnych zadań potrzebuję się specjalisty, który w większości przypadków chce być wynagradzany w walucie kapitalizmu.
Głównym zaletą Google Ads: porażka jest szybciej dostrzegana.
Moje spostrzeżenie, lekko przekręcone.
Dla większości z what mam dobrą wiadomość. Google Ads to bzdura, przynajmniej dla prawie wszystkich potencjalnych klientów reklamowych. Nie potrzebujecie Google Ads. Każdy może zarejestrować się w Google Ads. Dlaczego właśnie wy powinniście być skuteczni przy użyciu Google Ads? Otrzymałem niedawno od Google mail meilenzacyjny, że ta strona, którą teraz widzicie, mogła zarejestrować się w Google Search Engine kilkanaście tysięcy klików w ciągu 28 dni. Liczbę dokładną nie podam tutaj. Był to każdorazowo bardzo imponujący wynik. Z przyjemnością powiem what, że moje wydatki na reklamę były dokładnie zero euro.
Aby nie całkowicie stracić obiektywizmu, chcę polecić artykuł gościnny na temat Google Ads na Dr. DSGVO. W nim Michael Hammer opisuje nie tylko działanie, ale i kiedy Google Ads może być sensowne. Zróbcie sobie własne zdanie. Myślę, że większość ekspertów będzie zgodna ze mną: wydawać pieniądze na reklamę jest opłacalne dopiero i tylko wtedy, gdy wszystkie ważne działania zostały wykonane. Szybki sukces jest rzadko realistyczny.
Wnioski
Google Analytics jest dla większości administratorów stron internetowych zupełnie bezużyteczny. Dla tych, którzy wciąż są liczbowo wielu i mogą korzystać z narzędzia do śledzenia Google, istnieją dobre alternatywy.
Dla czystego liczenia odwiedzających i ustalenia najpopularniejszych postów wystarczą narzędzia takie jak Trackboxx, Matomo lub Log File Analyzer. Dla szeroko rozpowszechnionych systemów stron internetowych takich jak WordPress istnieją dalsze skuteczne możliwości, które dla większości potrzeb powinny być wystarczające.
Google Analytics jest w większości przypadków całkowicie niepotrzebny do oceny przepływu użytkowników.
Zobacz opisane w postaci alternatywy.
Uważam to za baśń, że reklamy Google rzeczywiście przynoszą coś. W jednym przypadku może być sukces, ale w szczególności widzę sukces w agencjach reklamowych sprzedających reklamy Google oraz u samego Google jako magneta pieniędzy. Gdy spojrzymy na wszystkie rynki, nie jest zbyt wiele uczestników rynku, które są z Google Ads reklamy skuteczne, jeśli mówimy o procentach. To tylko teza oparta na mojej własnej doświadczeniu i wielu rozmowach z innymi przedsiębiorcami. Moja również prowokacyjna pytanie, proszę mi pokazać przykład skutecznego marketingu Google Ads, pozostało bez odpowiedzi.
Oto tłumaczenie: Przypominam sobie, że mogę samemu być przykładem pozytywnym dla reklam Google Ads. Jednak ograniczeniem jest fakt, że rynek w tamtym czasie był niezmiernie taniojący się. Zaznaczam to jako Singularność. Ktoś, kto czeka na tak nietypowe warunki, będzie miał jednak inne sposoby niż Google Ads, aby być skutecznym.
Reklamy Google powinny być w swoim rodzaju poddane wątpliwości. Kto jednak nadal korzysta z Google Ads i chce mierzyć konwersje, może to również zrobić bez użycia Google Analytics.
Jasne tylko dla tych, którzy nie chcą obrać najłatwiejszej drogi.
Kiedyś mi się udało z Google Ads osiągnąć sukces, na moją krytyczną uwagę. Później okazało się, że tylko jedna z wielu reklam doprowadziła do zakupu. Ale skoro produkt był drogi, to warto było.
Kiedy zacząć odstawiać Google usługi? Możecie się również rozstać z Facebookiem, jeśli w ogóle nadal go używacie. Tak samo można uniknąć WhatsAppta. Lepiej jest korzystać z Threemy, Signal lub MySMS.



My name is Klaus Meffert. I have a doctorate in computer science and have been working professionally and practically with information technology for over 30 years. I also work as an expert in IT & data protection. I achieve my results by looking at technology and law. This seems absolutely essential to me when it comes to digital data protection. My company, IT Logic GmbH, also offers consulting and development of optimized and secure AI solutions.